Tumblelog by Soup.io
  • sharaquss
  • skulldisco
  • magdulum
  • emciu
  • aldie
  • megadeth
  • greengreenman
  • jestes-niepoczytalny
  • kramerpacer
  • TankistD
  • havingdreams
  • kuczy
  • kaciaw
  • kacownik
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

December 05 2017

2461 393c 500
that one
Reposted fromprincess-carolyn princess-carolyn viakrzywda krzywda

Głos

Kaleczą się i dręczą
milczeniem i słowami
jakby mieli przed sobą
jeszcze jedno życie

czynią tak
jakby zapomnieli
że ich ciała
są skłonne do śmierci
że wnętrze człowieka
łatwo ulega zniszczeniu

bezwzględni dla siebie
są słabsi
od roślin i zwierząt
może ich zabić słowo
uśmiech spojrzenie

Tadeusz Różewicz
Reposted fromcudoku cudoku viaszydera szydera
7611 0b5d
Reposted fromkniepuder kniepuder viaSapereAude SapereAude
2461 8bf4
Reposted fromvanille vanille viaGunToRun GunToRun

zrebloguj ten tekst, jeśli potrzebujesz teraz się do kogoś przytulić

Reposted fromdivi divi viaGunToRun GunToRun
5447 ffc0
Reposted fromxalchemic xalchemic viaGunToRun GunToRun
6689 deb8
Reposted fromGIFer GIFer viaSapereAude SapereAude
Wspomnienia z biegiem czasu cukrzeją jak miód. Nikt nie oszuka cię bardziej niż one.
— Żulczyk, Wzgórze psów
Reposted fromtakeyoutomygrave takeyoutomygrave viastonerr stonerr
5735 a34d
6673 31ac
Reposted fromhavingdreams havingdreams viastonerr stonerr

December 04 2017

Definiują Cię dwie rzeczy: Twoja cierpliwość, gdy nie masz nic i Twoja postawa gdy masz wszystko.
— Carlo Ancelotti
Reposted fromwaflova waflova viaszatanista szatanista
Już nie będzie pierwszych randek.
Już nie będzie tego uczucia, kiedy po raz pierwszy ściągasz z niej stanik, ona ma dwadzieścia lat i pachnie bzem.
Nie będziesz już na studiach.
Nie będziesz już pił do rana z przyjaciółmi, budując więzi, które są w stanie przetrwać dekady.
Nie będziesz krzyczał do niej pełnym głosem "kocham cię" i nie będziesz już widział pełnego oddania uśmiechu kobiety. Bez śladu cynizmu.
Nie zobaczysz już nigdy światła w jej oczach na twój widok, kiedy masz swoje usta trzy centymetry od jej i trzymasz jej twarz w dłoniach.
Nie pójdziesz już nigdy do pierwszej pracy. Bo masz ich za sobą już kilka.
Tak jak w piosence Świetlików. Nie będzie już takiej wiosny, nie będzie takiego lata, a wódka nie będzie tak zimna i pożywna.
— Piotr C. – Brud
9876 384e
Reposted fromdulcemoni dulcemoni viajointskurwysyn jointskurwysyn
Żyć obok ciebie to był horror, kochałem cię bezwarunkowo I choć się starałem mocno, nie da się być dalej z tobą Daję słowo, czułem najmocniej, byłem najwyżej Emocjonalnie byłem na dnie, potem na szczycie Każdy dzień nam mijał na wędrówkach po amplitudach, Codziennie czułem jakbym umarł i jakbym fruwał Po ostrych kłótniach seks smakuje nam poczwórnie dobrze I te momenty są kurewsko uzależniające Każdy centymetr twego ciała był dla mnie sztosem Dostaję to czego chcę, nawet jak nie proszę Każdy seks to jakbyśmy grali właśnie w filmie porno Doskonale wiemy już kiedy, jak mocno, gdzie się dotknąć Instynktownie kręcimy beefy by poczuć smak zgody Uzależnieni od endorfin, to jak narkotyk Raniliśmy się zbyt często, emocje brały górę Przepraszaliśmy się tak często, to magnetyzuje To nas psuje, mamy sobie już tak dużo za złe Mimo pięknych słów to jednak czyny kurwa mówią jak jest Setki razy mieliśmy zmienić coś, wierzyć w to, że wszystko jeszcze dobrze zabrzmi jak w Abbey Road Ile można analizować, obiecywać i się starać? Skoro po czasie wszytko wraca (wypierdalaj) Zdrowy rozsądek każe mi o tobie myśleć przestać Ale męczą mnie odgłosy, które ciągle płyną z wnętrza
Chcę twego ciepła, chcę poczuć, że Choć dystans dzieli nas, jesteś blisko mnie
Ciągneliśmy się na dno jak Amy i Blake Ciągneliśmy się na dno jak Courtney i Kurt W pijackiej awanturze kopię w szybę, aż mi pęka tętnica Nie dajesz rady mi zacisnąć paska, a ja wylewam się z życia (słabnę, blednę) W rozcięty mięsień wpycham palce wciąż głębiej Gdy ty tam dzwonisz po R-ke I w tym momencie dla mnie rzecz się budzę bez nogi jest pewne Już nie mogę nią ruszać (dziś panie wrogów odetchnie) Destrukcje mieliśmy w menu, ciągłe napady agresji Podrapany na mordzie musiałem koleżkom coś ściemnić Miks koksu, psychotropów, alko i zoranej psychy Ci wprost rozsadza łeb, a ja zawsze byłem przy tym Przechodziliśmy tym nawzajem, z kim się bujasz - tym się stajesz Pierdolona patologia przesiąknięta pożądaniem Chory trip, jak zmiksować te sygnały w swojej bani Ciągły przester choćbym ciął limiterami Już cię nie chcę, a sprawdzam ci profile, czy masz kogoś I mnie skręca kiedy widzę, że się kręci ktoś tam obok Nie powinienem nigdy tego pisać i się uzewnętrzniać Lecz męczą mnie odgłosy, które ciągle płyną z wnętrza
Chcę twego ciepła, chcę poczuć, że Choć dystans dzieli nas, jesteś blisko mnie
To czego chcę i czego nie chcę i to to samo
— solar - amy ft. zui
Reposted fromjointskurwysyn jointskurwysyn
4155 72cb
Reposted fromElric-Wolfe Elric-Wolfe viaGunToRun GunToRun
4918 eb66
Reposted fromMrsDarkness MrsDarkness viaGunToRun GunToRun
9305 a6c8 500
Reposted fromMatalisman Matalisman viaGunToRun GunToRun
4102 578d 500
Reposted frombrumous brumous viairmelin irmelin
4117 2f0f
Reposted frombrumous brumous viairmelin irmelin
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl